Nowy rok rozpoczęliśmy dość nietypowo. Po raz pierwszy uczestniczyliśmy w zawodach sumo organizowanych podczas komercyjnej dyskoteki. Podkrakowski klub muzyczny Underground swoją markę buduje nie tylko dzięki dobrej muzyce oraz pięknym, nowoczesnym wnętrzom ale także dzięki nietypowym konkursom organizowanym dla bywalców klubu.
Tym razem właściciele dyskoteki zapragnęli zorganizować walki sumo pod czujnym okiem naszego instruktora. Początkowo sceptycznie podchodziliśmy do tego pomysłu. Zabawy na dyskotece oraz bawiący się tam ludzie często kojarzą się z nieodpowiedzialną młodzieżą, nierzadko nadużywającą alkoholu. Postanowiliśmy jednak zaryzykować.
Do podkrakowskiej dyskoteki wysłaliśmy naszego najbardziej doświadczonego instruktora. Cierpliwość Łukasza niejednokrotnie wystawiana była na próbę. Wiedzieliśmy, że taki profesjonalista na pewno poradzi sobie nawet w najtrudniejszej sytuacji. Dzięki odpowiedniemu scenariuszowi zawodów oraz podejściu do biorących w nich udział uczestników impreza była niezwykle udana. Młodzież doskonale rozumiała zasady panujące na dmuchanym ringu do sumo.
Naprzeciw siebie, na ogromnej gąbczastej macie stawało dwóch przeciwników. Każdy z nich zakładał na siebie specjalne kostiumy, które są imitacją zawodników sumo. Dodatkowym ich atutem jest krępowanie ruchów zapaśników oraz amortyzacja upadków po dobrze wykonanym nokaucie. Zaczęły się walki, które trwały kilka godzin
Dzięki systemowi pucharowemu zawodów, pod koniec imprezy wyłoniliśmy finałową dwójkę.
Cała dyskoteka dopingowała dwóch sumoków do śmiałej i ambitnej potyczki. Jak zwykle podczas tego typu zawodów zwycięzca może być tylko jeden. Na macie do sumo najlepszy był Maciek ale tak naprawdę wygrali wszyscy uczestnicy tej wspaniałej zabawy. Udowodniliśmy, że dobra dyskoteka poza taneczną zabawą może zapewnić także nietuzinkowe aranżacje. Już niedługo widzimy się znowu z bywalcami Undergroundu. Tym razem szykujcie się na walki Gladiatorów.